Co słychać u dziewczynek?

Wpisy

  • czwartek, 17 października 2013
    • moja córka Zeus

      Wiecie, jakie jest najczęściej wypowiadane zdanie przez Mariankę? "Nie jestem Marianką, jestem Zeusem!!!". Tak się odpowiada teraz na każde: "Marianko, chcesz jabłko?", "Marianka, widziałaś duże nożyczki?", "Marianko, idziemy się kąpać". 

       

      No więc posłusznie mówię: "Zeusie, chcesz jabłko?", "Zeus, widziałaś nożyczki", "Zeus, do kapieli".

       

      Mimo tego, że w pokoju dziewczynek jest sporo zabawek, nie ma lepszej zabawki niż wycięci z papieru bogowie greccy. Podziwiajcie, proszę moje dzieła!

       

      Obie trafiła strzała Erosa i pałają miłością do mitologii, ale Mariannie (o, przepraszam, Zeusowi) bardziej się rzuciło na głowę. Bardzo jest dociekliwa i usiłuje uporządkować świat greckich bogów z zacięciem raczej pasującym do analizy Talmudu.

       

      - Czy bogowie się starzeli?

      - Nie, oni byli wiecznie młodzi.

      - Ale Zeus urodził się jako niemowlak i musiał rosnąć, aż dorósł, to kiedy przestał się starzeć?

      - Nie wiem dokładnie. Pewnie w kwiecie wieku, Marianko.

      - Nie mów do mnie: Marianko! Ja jestem Zeusem!

       

      Ostatnio rozważała też, jak to jest możliwe, że bogowie nie chorowali, a jednak Zeusa bolała głowa przed "porodem" Ateny.

       

      Uwielbia też wszystkie rozmowy w stylu o podobieństwie Tartaru do chrześcijańskiej koncepcji piekła. Czasem to dziecko mnie przeraża swoimi zainteresowaniami i myślę, że niebawem nie będę jej miała już wiele do przekazania. Potem zaś idzie się bawić w budowanie góry Olimp z poduszek, a Helena biega na czworaka jako Cerber i szczeka.

       

      Mamy sporo książek o starożytności, ale jeśli chodzi o mity zdecydowanie polecam Dimitra Inkiowa. Mamy dwa tomy -"Najpiękniejsze mity greckie" i "Najciekawsze mity greckie". Są też wydane na audiobooku, co jest dla mnie sporą ulgą, bo zapotrzebowanie na czytanie mitów jest ogromne.

       

       

      Mamy też w domu "Mity dla dzieci" Kasdepke zilustrowane w bardzo podobnym stylu, co mity Inkiowa. Jednak nie pomylcie ich w księgarni, bo tej książki zupełnie nie polecam. Uważam, że mity powinny być opowiedziane jakoś poważnie i tajemniczo, a nie ecie pecie hahaha. Kasdepke mit o narodzinach Ateny zaczyna tak: "Chyba każdy, kto nie nosi już pieluch wie, skąd się biorą dzieci, prawda? W każdym razie nie należy szukać ich w kapuście, ani tym bardziej zwalać wszystkiego na bociany". Dla mnie nieznośne wręcz, a dzieci też porzuciły Kasdepke na rzecz Inkiowa, który wydaje się idealny w tym wieku.

      Mamy też "Opowieści z zaczarowanego lasu" Hawthorne'a i wydanie niektórych mitów w audiobooku (wydane przez Bukę), na przykłąd ten:

       

       

      Hawthorne jest jak najbardziej godny polecenia, ale wydaje mi się, że jest dla trochę starszych (mimo że wydawnictwo oznaczyło go 5+). To sa bardzo długie mity - każdy opowiadany przez godzinę. Moje dziewczynki nudzą się, boją się trochę (zwłaszcza moja córka Zeus) i nie chcą tego słuchać, a są bardzo zainteresowane tematem. Hawthorne więc cierpliwie czeka na półce, myślę, że za rok-dwa będą w sam raz, chyba że przerzucą się wtedy na jakiś inny temat.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „moja córka Zeus”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pepperann
      Czas publikacji:
      czwartek, 17 października 2013 09:50
  • wtorek, 08 października 2013
    • film drogi

      Marianka od września chodzi na akrobatykę do Pałacu Młodzieży. Zbieram się do opisania Wam tej ciekawej instytucji, która dwa razy w tygodniu mnie zdumiewa.

       

      Teraz napiszę jedynie, że w Pałacu Młodzieży kładzie się nacisk na samodzielność . I super. Dzieci dostają kluczyki do szafek, same się przebierają, zamykają szafki na kluczyk, rodzicom wstęp wzbroniony. No, ale też spotkałam się pierwszy raz w życiu z sytuacją, w której okazałam się matką nadopiekuńczą. Otóż dzieci powinny chodzić same z holu na parterze do sali na zajęcia, nieodprowadzane przez rodziców. Ja  na razie nie odważyłam sie puścić mojej sześciolatki samej przez pałacowe korytarze. Za to schodzi już sama, z koleżankami. Zobaczcie sami drogę. Dziwicie mi się?

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (22) Pokaż komentarze do wpisu „film drogi”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pepperann
      Czas publikacji:
      wtorek, 08 października 2013 20:32
  • poniedziałek, 07 października 2013

Tagi

Kanał informacyjny

konkurs