Co słychać u dziewczynek?

Wpisy

  • czwartek, 19 września 2013
    • po równo

      - Mamo! To niesprawiedliwie! Ona ma lepszą! Ona ma cieplejszą!

      - Hehe, mam cieplejszą!

      - Ona wczoraj też miała cieplejszą.

       

      Tak, tak, mam taką książkę "Rodzeństwo bez rywalizacji". Zaglądam do niej. Stosuję te wszystkie dobre rady, że dzieci nie musza dostawać po równo, tylko według potrzeb. Uczę je, że to jest sprawiedliwe, a nie to, żeby każda miała równą kanapkę. 

       

      Niemniej jednak nie zawsze to działa i czasami wybuchają kłótnie, o to, kto ma więcej, kto ma lepiej, kto dostał za dużo.

       

      Oraz obowiązkowo codziennie o to, kto ma cieplejszą.

       

      Bo pokłócić się zawsze można. Na przykład o to, czy siostra czasem nie ma cieplejszej wody, kiedy obie siedzą w jednej wannie.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (8) Pokaż komentarze do wpisu „po równo”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pepperann
      Czas publikacji:
      czwartek, 19 września 2013 22:57
  • niedziela, 15 września 2013
  • środa, 11 września 2013
  • wtorek, 10 września 2013
    • szóste urodziny

      Pewnie mieliście kiedyś wrażenie pełnego dumy rozkoszowania się nowością. Na przykład w nowym mieszkaniu. Nie tam, że wstaję, idę do kuchni i robię sobie kawę. Tylko: Och, to moje nowe mieszkanie. Och, staję na nowej podłodze. Och, to moja nowa kuchnia. Och, to ja robię sobie kawę w och, mojej nowej kuchni.

       

      Ja tak miałam też z dziećmi, kiedy były malutkie. Och, idziemy do zoo. Och, ja i moje dzieci idziemy do zoo. Och, moje dziecko jedzie spacerówką. Och, moje dziecko w zoo je chrupkę. Och, pokazuję dziecku wiewiórkę. Och, dziecko mówie "Basia". 

       

      I tak się zastanawiałam nieraz, kiedy następuje moment, kiedy przyzwyczajamy się na dobre do swojego dziecka, kiedy jego obecność przestaje być wyjątkowa, taka że chcemy każdą minę zarejestrować aparatem, że wszystko jest takie nowe. Kiedy przestajemy się na codzień starać, a może (żeby nie brzmiało to pesymistycznie) - kiedy staranie wchodzi nam w krew. Kiedy po prostu wchodzimy do kuchni zrobić kawę. 

       

      I myślę, że właśnie na szóste urodziny.

       

      Akurat organizowaliśmy urodziny Marianki i wspominałam kolejne takie imprezy urządzane w klubie dla dzieci.

       

      Czwarte urodziny  - tłum rodziców zaproszonych dzieci przez dwie godziny tłoczy się wokół bawiących się, robi zdjęcia swoim maluszkom, które bawią sie w kółku, mają pomalowaną buzię, jedzą tort, mają krem na brwi.

       

      Piąte urodziny - połowa rodziców zaproszonych dzieci wychodzi na godzinę, zostawiając mi numer telefonów, upewniając się, czy aby dobrze zapisałam. Przychodzą po dzieci pół godziny przed zakończeniem przyjęcia. Ci co zostają są  bez aparatów, rozmawiają między sobą i nie interesują się zabawą.

       

      Szóste urodziny - wszyscy rodzice zostawiają dzieci na zabawie i wychodzą, a nastepnie niektórzy się spóźniają!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (5) Pokaż komentarze do wpisu „szóste urodziny”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pepperann
      Czas publikacji:
      wtorek, 10 września 2013 23:36
  • sobota, 07 września 2013
    • Grecy i Rzymianie

      Takie dwie książki czytamy teraz równolegle, jedną po drugiej. Dziewczynki traktują je z równą powagą:

       

       

       

      Czasem tylko spytają: A ten Hannibal to był naprawdę? A elfy naprawdę umierają, jak dzieci przestają w nie wierzyć?

       

      Trochę postmodernistycznie traktują Greków i Rzymian, którzy są teraz na topie na równi z Lego Friends i kucykami Pony. Niemniej jakieś informacje posiadły i tak jak rozpoznają Rainbowdash, tak też nazywają na obrazkach Ares-Mars, Hera-Junona, Minerwa-Atena, zmuszając mnie do gorączkowego sprawdzania, jak się nazywała Diana w wersji greckiej (oraz do rozmyślań, że odziedziczyły po mnie zamiłowanie do wiedzy mało użytecznej i praktycznej).

       

      A dzisiaj z Helenką taką odbyłyśmy rozmowę:

       

      HELENA (wdzięcząc się i kokietując): Mamo, a jak byłam małym, maleńkim bobaskiem, to byłam słodka?

       

      JA (poddając się cukierkowemu nastrojowi z czterolatką fikającą na moich kolanach): Nadal jesteś słodka, aż bym cię chciała zjeść.

       

      HELENA (trzeźwo): O, to jak Kronos. Możesz mnie potem zwymiotować.

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (2) Pokaż komentarze do wpisu „Grecy i Rzymianie”
      Tagi:
      brak
      Autor(ka):
      pepperann
      Czas publikacji:
      sobota, 07 września 2013 15:34

Tagi

Kanał informacyjny

konkurs