Co słychać u dziewczynek?

Wpis

piątek, 02 marca 2012

starszą być, młodszą być...

Ledwie opadły tumany kurzu wzniecone przez oklaski i zachwyty nad jeżdżącą na nartach Marianną, a Helenka nauczyła się jeździć. I co? I jak w soczewce widać wszystkie plusy i minusy bycia siostrą młodszą i siostrą starszą.

 

Po pierwsze - biedna moja Marianka. Jeździ jak burza, zjechała z czarnej trasy w Jurgowie, ma 4,5 roku, a my co?  A my nic. Bo przecież jest już duża. Już sama musi narty nosić, już sama musi buty wkładać, sama wjeżdżać na wyciągu i przez bramki przechodzić, radzić sobie i nie marudzić, "bo przecież widzisz, że ona jest mała".

 

Po drugie - biedna moja Helenka. Bo tak żeśmy się naklaskali w ręce w styczniu, tak nazachwycali  Marianką, tyle zdjęć narobili, tyle filmów nakręcili i upublicznili, że teraz nie ma nikt siły na powtarzanie tej szopki zaledwie po miesiącu, z młodszą siostrą. Jeździ przed trzecimi urodzinami? Przed rozpoczęciem oficjalnej rekrutacji do przedszkoli? No super, gratki, fajnie, Helenko, ale już się przyzwyczailiśmy, że dzieci jeżdżą na nartach. A w sumie, nie nudzi ci się na tej oślej łączce, bo nam owszem?

 

Chociaż, może takie biedne znowu nie są. Na przykład tutaj wyglądają na całkiem zadowolone (te w niebieskich kaskach to moje córki):

Szczegóły wpisu

Tagi:
Autor(ka):
pepperann
Czas publikacji:
piątek, 02 marca 2012 20:35

Polecane wpisy

Komentarze

Dodaj komentarz

  • tysiulka9 napisał(a) komentarz datowany na 2012/03/02 20:57:19:

    WOW! extra :-) super narciarki!

Dodaj komentarz